luis

 

Louis (Ludwik) i Zelie (Zelia) Martin to małżeństwo, które jako pier­wsze zostało ogłoszone świętym. Kanonizacja świętych małżonków odbyła się w kontekście synodu biskupów o rodzinie. Papież nie wykorzystał jednak tej okazji, by nawiązać do tematu obrad synodalnych. W homilii ograniczył się do krótkiego wspomnienia: ,,Święci małżonkowie Ludwik Martin i Maria Zelia z domu Guerin świadczyli posługę chrześcijańską w rodzinie, budując dzień po dniu środowisko pełne wiary i miłości. W tym klimacie zrodziły się powołania ich córek, w tym świętej Teresy od Dzieciątka Jezus".

 

Generał Karmelitów Bosych o. Saverio Cannistra w swoim liście z okazji kanonizacji napisał: ,,Kanonizacja małżonków Martin jest znakiem czasów, który musi nas głęboko zastanawiać, ponieważ ma wartość epokową. Rzeczywiście, Kościół kierowany przez Ducha, postanowił - po raz pierwszy w swojej historii - kanonizować razem parę małżonków podczas trwania XIV Zwyczajnego Zgromadzenia Generalnego Synodu Biskupów, którego tematem jest powołanie i misja rodziny w Kościele i w świecie współczesnym, w niedzielę poświęconą Światowemu Dniu Misyjnemu".

 

Proces beatyfikacyjny państwa Martin prowadzono w latach 1957-1960 w diecezjach Bayeux-Lisieux i Sees, a następnie w Rzymie. W 1994 roku Jan Paweł II zatwierdził ich cnoty heroiczne, zaś w 2008 roku Benedykt XVI zezwolił na wyniesienie obojga małżonków na ołtarze po uznaniu cudu przypisywanego ich wstawiennictwu - uzdrowieniu z ciężkiej choroby płuc chłopca Pietra Schiliro Monzy pochodzącego z wielodzietnej rodziny włoskiej. Dziecko przyszło na świat 25 maja 2002 roku bez nadziei utrzymania go przy życiu. Chłopiec miał zdeformowane płucka. Podłączony do respiratora leżał przez 40 dni w szpitalu. Kapłan, który udzielił chrztu dziecku, powiedział rodzicom: ,,Musicie przygotować się na jego odejście. Może łatwiej wam będzie to przeżyć, modląc się do rodziców Małej Tereski? Oni również przeżyli stratę dziecka". Rodzice dziecka wraz z najbliższymi modlili się za wstawiennictwem Ludwika i Zelii Martin o życie i zdrowie dziecka, a także o przyspieszenie procesu beatyfikacyjnego tego małżeństwa. 29 czerwca 2002 roku w dniu swoich imienin, chłopiec odzyskał nagle pełnię sił i wrócił do zdrowia. Benedykt XVI uznał to uzdrowienie - szczegółowo badane przez komisje lekarskie i kościelne - za cud dokonany za przyczyną sług Bożych Ludwika i Zelii.

 

Beatyfikacja Ludwika i Zelii Martin odbyła się 19 października 2008 roku, w dniu, w którym upłynęło 150 lat od momentu przyjęcia przez nich sakramentu małżeństwa. Data była wymowna: w tym dniu obchodzono Światowy Dzień Misyjny oraz rocznicę ogłoszenia św. Teresy Doktorem Kościoła. Było to zatem symboliczne połączenie rodziców oraz córki. Uroczystego wyniesienia na ołtarze Ludwika i Zelii dokonał kard. Jose Saraiva Martins, emerytowany prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, repre­zentant papieża Benedykta XVI.

 

Do zgromadzonych wiernych powiedział, że miłość państwa Martin jest obrazem miłości Chrystusa do Kościoła. Mieli oni świadomość, że mogą osiągnąć świętość nie pomimo małżeństwa, ale w małżeństwie i przez mał­żeństwo. Jak podkreślał, Ludwik i Zelia byli „świadectwem radykalnego życia Ewangelią w swoim małżeństwie, wręcz heroizmu wiary, gdyż od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu, a zdobywają je ludzie gwałtowni (Mt 11,12). Martinowie nie bali się zadać tego gwałtu sobie samym, aby posiąść królestwo niebieskie, i w ten sposób stali się światłem świata, które Kościół stawia dzisiaj na świeczniku, żeby mogło świecić na wszystkich domowników (Kościół)". Małżeństwo to jest doskonałym przykładem dla innych rodzin, jak należy wypełniać właściwe zadanie małżonków, którym jest przekazywanie życia i wychowywanie dzieci. Można ich nazwać „misjonarzami" w jeszcze szerszym znaczeniu tego słowa.

 

Ludwik Józef Stanisław (Louis Joseph Stanislas) Martin (22 sierpnia 1823--29 lipca 1894) urodził się we Francji w Bordeaux. Był synem kapitana wojska francuskiego. Wywodził się z rodziny „chrześcijan głębokiej wiary”. Lubił dobrą lekturę, ciszę i samotność. Potrafił pięknie malować i rysować, dbał o porządek. Mając 23 lata, poczuł pragnienie pójścia do klasztoru, jednak przeszkodziła mu w tym nieznajomość łaciny. Wybrał zawód zegarmistrza. Przez pewien czas mieszkał w Paryżu, ale niebawem wrócił do rodziców, którzy mieszkali w Alem;on, gdzie otworzył zakład zegarmis­trzowsko-jubilerski. Pracę łączył z ćwiczeniami duchowymi i działalnością dobroczynną. Jego życie toczyłoby się pewnie tak dalej, gdyby nie to, że pewnego dnia na moście św. Leonarda zobaczyła go dziewczyna i usłyszała wewnętrzny głos: ,,To ten, którego przygotowałem dla Ciebie". Trzy mie­siące później, 13 lipca 1858 roku o północy w kościele pw. Matki Bożej w Alem;on Ludwik Józef Alojzy Stanisław Martin i Zelia Maria zawarli związek małżeński. Ludwik miał wówczas 35 lat, a Zelia 26. Wspólnie prowadzili sklep z zegarkami, który w niedziele był zawsze zamknięty, nawet za cenę utraty klientów. W małżeństwie przeżyli tylko 19 lat. W dniu 28 sierpnia 1877 roku, przed ukończeniem 46 roku życia zmarła Zelia. Lud­wik był wdowcem samotnie wychowującym dzieci przez 17 lat. Zmarł 29 czerwca 1894 roku. Miał wtedy 71 lat. Jego córka Celina, która trwała u boku ojca, po jego śmierci mogła wstąpić do klasztoru. Mała Teresa po latach wspominała swój obraz z dzieciństwa. Miała 12, 13 lat, ojciec wyszedł z domu, jednak wydawało się jej, że siedzi w pokoju. W cale nie wyszedł. Na jego twarzy rysował się grymas bólu. Przebywając w karmelu, po wielu latach od tego wydarzenia, w swoim brewiarzu znalazła obrazek Jezusa. Przeszedł ją dreszcz, gdyż rozpoznała w nim rysy swojego ojca, którego nazwała Dziedzicem i Władcą Senioratów Cierpienia i Upokorzenia. W Dziejach duszy św. Teresa z kolei pisze: ,,Każdego popołudnia szłam na przechadzkę z tatusiem: wspólnie nawiedzaliśmy Najświętszy Sakrament, wstępując codziennie do innego kościoła". I opowiada dalej, że w trakcie tych spacerów „ tato lubił dawać mi pieniądze na jałmużnę, abym zanosiła je spotykanym ubogim". W pamięci zapadł jej także obraz ojca podczas nabożeństw w koś­ciele: ,,Bywało, że oczy jego napełniały się łzami, które na próżno usiłował powstrzymać; dusza jego z takim upodobaniem zatapiała się w prawdach wiecznych, że zdawało się, jakoby już nie był na ziemi". W jeszcze innym miejscu opisuje wieczory spędzone wspólnie z ojcem: ,,Ach! Jakże słodko było po grze w warcaby usiąść razem z Celiną na kolanach taty( ... ). Śpiewał swoim pięknym głosem pieśni napełniające duszę głębokimi myślami( ... ) lub kołysząc nas delikatnie, recytował wiersze pełne prawd wiecznych( ... ). Potem podnosiliśmy się do wspólnej modlitwy, podczas której królewna była tuż przy swoim Królu, przyglądając się mu, by zobaczyć, jak modlą się Święci( ... ). Wreszcie przychodziłyśmy wszystkie po kolei, według wieku powiedzieć tatusiowi dobranoc i otrzymać od niego pocałunek( .. .)".

 

Zelia Maria (Zelie Marie) z domu Guerin (23 listopada 1831-28 sierp­nia 1877) pochodziła z Gandelain koło Alern;on. Była córką żołnierza cesarskiego, a później żandarma. Nie miała szczęśliwego dzieciństwa. Wychowywano ją w atmosferze rygoru, przymusu i skrupulatności, a wpajanymi wartościami były przede wszystkim: praca, zapobiegliwość, uczciwość oraz umiar. Jej matka była dla Zelii bardzo surowa. Co chwilę powtarzała swojej córce: „To grzech". Zelia po latach stwierdziła: ,,Moje dzieciństwo i młodość były smutne jak żałobny całun". Od dzieciństwa ciężko pracowała i już jako młoda dziewczyna była znana jako doskonała koronczarka. Wyrosła na kobietę zalęknioną, której brakuje wiary w siebie, skłonną do skrupułów i nadwrażliwą. Szybko jednak pojęła prawdę podaną przez apostoła Pawła: Ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny (2 Kor 12,10). Wątpiąca w siebie Zelia zaczęła szukać pomocy u Boga, wiedziała bowiem, że On jej nigdy nie zawiedzie. Jej pragnieniem był zakon, jednak po rozmowie z siostrą przełożoną, która miała doświadczenie w kwestii powołań, Zelia odłożyła te plany na później. Był to dla niej wielki cios, jednak nie była osobą, która skupiała się na swoim nieszczęściu. Powiedziała wówczas: „Mój Boże, skoro nie jestem godna być Twoją oblubienicą( ... ), stanę się małżonką, aby wypełnić Twoją świętą wolę. Tak więc proszę, daj mi wiele dzieci i spraw, aby wszystkie były Tobie poświęcone". Postanowiła rzucić się w wir pracy zawodowej. Podjęła się szlachetnego zajęcia, jakim było wytwarzanie tzw. koronek z Alencon. Przyszła pani Martin uczęszczała na kursy koronczarskie, których współorganizatorką była matka Ludwika. Kształciła się w tym kierunku i osiągnęła mistrzostwo. Na początku pracowała w miejscowej fabryce, jednak porzuciła posadę z powodu natręctwa jednego z zatrudnionych tam mężczyzn. 8 grudnia 1851 roku, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, podczas gdy pracowała w swoim pokoju, usłyszała głos: „Zleć wytwarzanie koronek". Podzieliła się tym doświadczeniem ze swoją siostrą, Elizą, która zachęcała ją do działania, obiecując jej jednocześnie swoją pomoc. W ten sposób podjęły się tej pracy wspólnie. Zelia była osobą przedsiębiorczą i już w wieku 20 lat założyła własne przedsiębiorstwo. Ona także, podobnie jak jej mąż, dzieliła pracę zawodową z głębokim życiem wewnętrznym i pobożnością oraz z pełnieniem dzieł miłosierdzia wobec potrzebujących.

 

Groby Ludwika i Zelii Martin znajdują się w Lisieux nieopodal bazyliki. Między nimi widnieje figura ich córki, św. Tereski, a na cokole wyryto jej słowa: „Dobry Bóg podarował mi ojca i matkę, godnych raczej nieba niż ziemi".

 

 

 

Wyświetl PDF w nowym oknie PDF

 

Źrodło: 

Małżeństwo Małżeństwu

ks. dr Franciszek Jabłoński

PDF tutaj:

http://www.srm.gniezno.opoka.org.pl/pl/misjologia/f_jablonski/ksiazki/2016/malzenstwo_malzenstwu.html

 

 

------------------------------------------------------------------------

 

 

Maria Zelia Martin, właść. Marie-Azélie Martin z domu Guérin (ur. 23 grudnia 1831 w Saint-Denis-sur-Sarthon; we Francji jako drugie dziecko Izydora Guérin i Louise-Jeanne Mace. Miała starszą siostrę Marie-Louise, która została zakonnicą i młodszego brata, Izydora, z zawodu farmaceutę. Zelia chciała wstąpić do zakonu Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo, ale nie została do niego przyjęta ze względu na problemy z oddychaniem i nawracające bóle głowy. Później zdecydowała się zostać koronkarką.
W 1858 poznała zegarmistrza Ludwika Martin, z którym wzięła ślub trzy miesiące później.
Ludwik Martin, właść. Louis Joseph Aloys Stanislaus Martin (ur. 22 sierpnia 1823 w Bordeaux; zm. 29 lipca 1894 w Arnières-sur-Iton)

Ludwik Martin był trzecim z pięciorga dzieci Pierre-François Martin i Marie-Anne-Fanie Boureau. Był z zawodu zegarmistrzem. Na początku miał zostać mnichem, lecz z powodu braku znajomości języka łacińskiego został przyjęty do zakonu.W 1889 na skutek miażdżycy, Ludwik przeszedł dwa paraliżujące udary mózgu i przez trzy lata był hospitalizowany w Bon Sauveur asylum w Caen. W 1892 powrócił do Lisieux, gdzie aż do śmierci opiekowały się nim córki Céline i Leonie. Zmarł 29 lipca 1894 na zamku La müsse pobliżu Evreux.
W 1858 poznali się, a trzy miesiące później wzięli ślub.
Zelia i Ludwik po roku celibatu zdecydowali się na wydanie potomstwa. Martinowie mieli dziewięć córek, z których pięć przeżyło okres dzieciństwa. Ostatecznie wszystkie córki zostały zakonnicami:
Maria (ur. 22 lutego 1860; zm. 19 stycznia 1940), karmelitanka w Lisieux, imię zakonne Maria od Najświętszego Serca.
Pauline (ur. 7 września 1861; zm. 28 lipca 1951), karmelitanka w Lisieux, znana jako Matka Agnieszka od Jezusa.
Leonie (ur. 3 czerwca 1863; 16 czerwca 1941), wizytka w Caen, siostra Franciszka Teresa.
Céline (ur. 28 kwietnia 1869; zm. 25 lutego 1959), karmelitanka w Lisieux, siostra Geneviève od Najświętrzego Oblicza.
Thérèse (ur. 2 stycznia 1873, 30 września 1897), karmelitanka w Lisieux, siostra Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętrzego Oblicza, kanonizowana w 1925.
Zelia Martin zmarła na raka piersi 28 sierpnia 1877 w Alençon.

Rodzina Martin

26 marca 1994 papież Jan Paweł II uznał heroiczność cnót sług bożych Zelii i Ludwika Martinów.
Ciała rodziców "małej Świętej" zostały w maju ekshumowane z grobu, znajdującego się za bazyliką w Lisieux. Ich szczątki mają zostać we wrześniu umieszczone w relikwiarzu, który znajdzie się w bazylice, gdzie spoczywają już relikwie świętej Teresy, ich córki. W ekshumacji uczestniczył sześdziesięcioletni Piero Schiliro, Włoch, którego cudowne uzdrowienie przypisywane jest wstawiennictwu małżeństwa Martin. Dekret uznający cud Benedykt XVI podpisał 3 lipca.
19 października 2008 - w Światowy Dzień Misyjny w Bazylice świętej Teresy w Lisieux, ich wspólnej beatyfikacji dokonał legat papieski, kardynał Jose Saraiva Martins

św. Teresa od Dzieciątka Jezus - najmłodsza córka Zelii i Ludwika, doktor Kościoła, patronka misji, patronka Francji.

 

źródło:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Martin

http://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Zelia_Martin

http://www.mariateresa.ojczyzna.pl/TEKSTY/MARTIN-Zelia-i-Ludwik.htm

 

Back to top

facebook_page_plugin
Ta strona używa cookie i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej w naszej "Polityce Prywatności ."